środa, 23 września 2015

Co warto zobaczyć w Gdańsku?

Niedawno odkryłam jedno z najpiękniejszych miejsc w Polsce-Gdańsk. Zakochałam się od pierwszego wejrzenia. Jechałam tam sceptycznie nastawiona, bo co takiego może być ciekawego z kolejnym nudnym polskim mieście, w którym przecież już byłam. Owszem, byłam, ale była to wycieczka klasowa i to w podstawówce. Chodziliśmy tam po samych nudnych miejscach, które poza tym były oblężone turystami. Dlatego moje pierwsze zetknięcie z tym miastem zaliczam do nieudanych. Jednak co mnie przekonało do Gdańska? Co warto tam zobaczyć? Na pewno będzie część druga, w której opiszę Wam ciekawsze miejsca z kolejnego pobytu w Gdańsku (między innymi wegańskie restauracje i kawiarenki). Zapraszam do czytania.



Pierwszym miejscem jakie odwiedziliśmy było Westerplatte. Nie byłam przy samym pomniku, bo widziałam go już wcześniej na wspomnianej wycieczce szkolnej, ale za to przeszłam się długim chodnikiem z przepięknym widokiem na morze.




Gdy rodzice poszli zobaczyć pomnik ja z siostrą poszłyśmy na zapiekanki, oczywiście tylko ona jadła <biedna weganka ze mnie>
Po dłuższym czasie rodzice zadowoleni wrócili i mogliśmy w końcu pojechać na jedzenie. I tutaj zaczął się problem, bo w Gdańsku rodzinnie byliśmy pierwszy raz. Nie wiedzieliśmy gdzie zjemy dobre sushi <rodzinna tradycja, zawsze chodzimy na sushi> 
Najpierw pojechaliśmy do New Kansai Sushi (wszystkie adresy podam Wam na dole)
Wystrój jest bardzo oryginalny, usiedliśmy wygodnie po czym kelnerka oznajmiła nam, że dzisiaj sushi nie serwują, bo kucharz przygotowuje się do konkursu. W tym momencie było mi obojętne to czy zjem sushi czy jakąś inną potrawę, bo byłam bardzo głodna. Ale rodzinka uparcie stawiała na swoim i wszyscy wyszliśmy z restauracji.
Po długim poszukiwaniu dotarliśmy do Mito sushi. 
,,Wow'' to pierwsze słowo, które przyszło mi do głowy gdy zobaczyłam tą restaurację. Wystrój był 100 razy lepszy od poprzedniej, wszystko wyglądało idealnie. Zdjęcia nie oddadzą tego jak to miejsce wygląda, więc zachęcam zobaczyć tutaj
Zamówiłam sobie 3x hosomaki z awokado, tykwą i marynowaną rzodkiewką. Uwielbiam te trzy smaki! Na przystawkę była oczywiście zupa miso, którą kocham, ale nigdy nie dojadam do końca. Za dużo glonów, w takiej ilości ich nie trawię. 


Dodaj mnie na snapchacie: adrienneyt

    

 Dalej poszliśmy na spacer po mieście. Widoki piękne, ale tłumy ludzi odstraszają. 



Fontanna Neptuna w całej okazałości!







 Byliśmy też w Ciuciu czyli manufakturze słodyczy. Żałuję, że zrobiłam tylko jedno zdjęcie, ale było bardzo dużo ludzi i praktycznie wszystko zasłaniali. 
Było tam mnóstwo cukierków, lizaków, żelków... Raj na ziemi!


I jak to na Gdańsk przystało było pełno statków, stateczków... 








Każdy budynek miał swój oryginalny i niepowtarzalny wystrój.









Jeżeli zagłębicie się w te mniej znane uliczki Gdańska na pewno napotkacie coś ciekawego. Ja znalazłam Vintage shop! Miłość od pierwszego wejrzenia <3


Dziękuję za przeczytanie!
Macie jakieś pomysły na posty?
Czekam na komentarze, buziaki :*

2 komentarze:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...